Artykuł Dodaj artykuł

Wartość transakcji inwestycyjnych w Europie wzrosła o 30 proc.

W I połowie 2015 roku wartość transgranicznych transakcji inwestycyjnych na rynkach nieruchomości komercyjnych Europy wzrosła o 30 proc. (porównując rok do roku) i sięgnęła 129 miliardów euro – wynika z raportu „European Capital Flows” przygotowanego przez Colliers International.

W I połowie 2015 roku wartość transgranicznych transakcji inwestycyjnych na rynkach nieruchomości komercyjnych Europy wzrosła o 30 proc. (porównując rok do roku) i sięgnęła 129 miliardów euro – wynika z raportu „European Capital Flows” przygotowanego przez Colliers International.

Największym zainteresowaniem inwestorów cieszył się sektor nieruchomości biurowych. Zawarto tu transakcje o wartości 45 miliardów euro. Z kolei rynek nieruchomości handlowych był sektorem, który zanotował największy wzrost – 57 proc. – i sięgnął 38 miliardów euro.

– Wyniki te, w powiązaniu z pojawieniem się nowych źródeł finansowania, bardzo niskimi stopami oraz stymulacją polityki monetarnej, zapowiadają kolejny dobry rok dla europejskiego rynku nieruchomości komercyjnych – zauważa Richard Divall, szef Rynków Kapitałowych na region EMEA w Colliers International. – Transakcje pokazują, że zagraniczny kapitał idzie w górę po krzywej ryzyka w poszukiwaniu korzystnych stóp zwrotu, zwracając jednak szczególną uwagę na sytuację w Grecji oraz lokalne zmiany polityczne w Europie – dodaje Richard Divall.

Główne trendy podkreślone w raporcie:

Azjatyckie firmy ubezpieczeniowe kupują w Londynie: Deregulacja inwestycji zagranicznych w Chinach i Tajwanie oraz niskie stopy zwrotu w głównych azjatyckich miastach przyczyniły się do wzrostu zainteresowania rynkiem nieruchomości w europejskich miastach. Na celowniku inwestorów znalazły się: Wielka Brytania, Niemcy, Włochy oraz Hiszpania. Na brytyjskim rynku nieruchomości głównym obszarem zainteresowania azjatyckich deweloperów i funduszy emerytalnych I filaru są nieruchomości mieszkaniowe oraz domy studenckie.

Kapitał azjatycki poszerza swoje horyzonty: Groźba wyjścia Grecji ze strefy euro przyczyniła się tymczasowo do wzmożonej ostrożności inwestorów z Azji. Mimo to, państwowe fundusze majątkowe (tzw. SWF) i finansowe konglomeraty z Azji szukają  możliwości inwestowania w Europie poprzez współpracę z lokalnymi firmami zarządzającymi aktywami lub poprzez tworzenie własnych platform inwestycyjnych.

Włochy ponownie na celowniku inwestorów: Wartość transakcji we Włoszech sięgnęła ponad 55 miliardów euro (wzrost o 162 proc., licząc rok do roku). Włochy wyprzedziły tym samym Irlandię, Hiszpanię oraz Holandię, czyli rynki, na których poprawia się sytuacja gospodarcza. Mimo, że tak duży wzrost był możliwy dzięki jednej dużej transakcji (fundusz z Kataru zainwestował w Porta Nuova w Mediolanie), widać, że włoski rynek nieruchomości przyciąga zróżnicowanych inwestorów: zarówno instytucjonalnych, jak i oportunistycznych. Dodatkowo, pierwsza sprzedaż z udziałem włoskich funduszy przyczynia się do zwiększenia płynności na rynku.

„European Capital Flows” przygotowanego przez Colliers International.

Europejskie fundusze przyglądają się miastom drugiego wyboru: Europejscy inwestorzy koncentrują się na inwestycjach w nieruchomości drugiego wyboru w największych miastach oraz na inwestycjach w nieruchomości w mniejszych miastach Europy Zachodniej posiadających dobre fundamenty.

Słabe euro przyciąga amerykańskie inwestycje: Niski kurs euro przyciąga inwestorów z USA. Dużą aktywnością na europejskim rynku wyróżnił się nowojorski inwestor North Star Realty Finance. Kraje skandynawskie w centrum uwagi: Amerykańskie fundusze inwestycyjne są zainteresowane krajami skandynawskimi. Dominującą rolę odgrywają na tych rynkach takie fundusze, jak: Starwood, Colony Capital, WP Carey oraz Round Hill.

– Podczas gdy sytuacja w Grecji niepokoi azjatyckich i innych zagranicznych inwestorów, europejscy inwestorzy wydają się bardziej spokojni. Zakładają bowiem, że ryzyko związane z sytuacją w Grecji jest ograniczone. Jest to kuszące założenie, ale inwestorzy powinni skoncentrować się nie tylko na konsekwencjach finansowych, ale przede wszystkim na politycznych – konkluduje Walter Boettcher, Główny Ekonomista Colliers International.

Podobne artykuły