Artykuł Dodaj artykuł

Nowe mieszkania, nowe problemy

22-01-2014, 01:00

Odbiór mieszkania z rynku pierwotnego to niebywałe przeżycie, ale i pewne ryzyko. Nowe budynki „pracują” nawet kilka lat po powstaniu, sprawiając lokatorom wiele problemów. Pęknięcia, nierówne posadzki czy niedokładne wykończenie to tylko niektóre z długiej listy problemów, z którymi borykają się nowi mieszkańcy.

Wielu lokatorów zaraz po wprowadzeniu się do mieszkania oczekuje, że ich cztery kąty będą w idealnym stanie. Jest to niemal niewykonalne nie tylko z racji osadzania się budynku, ale także błędów ludzkich.

- Musimy pamiętać, że budują ludzie, a nie maszyny. Błąd może zdarzyć się wszędzie, raz mniejszy, a raz większy, to jest wpisane w cenę nowego mieszkania – mówi Tomasz Wnuk, dyrektor generalny spółki Łacina Dom.

Nowi lokatorzy najczęściej skarżą się na pęknięcia czy nierówności tynków, co prowadzi do garbów i wgłębień. Jest to efekt „osadzania się” budynku i w tym przypadku deweloperowi trudno podjąć działania prewencyjne. Inaczej sprawa wygląda, gdy mowa o niesolidnym wykonaniu, czego efektem mogą być m.in.  nierówne kąty pomiędzy ścianami czy posadzka. Bywają także poważniejsze problemy, które są wynikiem wad konstrukcyjnych, np. wilgoć.

Jak reagować? 

Wielu deweloperów uważa, że mieszkańcy nie mają świadomości na temat zachowywania się nowo powstałych budynków, a wiele problematycznych kwestii może ujawnić się dopiero po czasie. – Budynek „pracuje” i w ciągu roku od oddania mieszkania może pojawić się wiele niespodziewanych problemów. Trzeba być na to przygotowanym, ale niestety, nowi lokatorzy z reguły nie są świadomi tego faktu, a deweloperzy uważają, że to naturalne i tu powstaje spór – ocenia Wnuk.

Zachowanie cierpliwości i egzekwowanie swoich praw to podstawowe czynniki pozwalające na załagodzenie konfliktu, jaki często powstaje między mieszkańcem a deweloperem. Zdarza się także, że to kupujący zignoruje lub nie zauważy irytujących go kwestii już przy odbiorze.  - Warto dokładnie sprawdzić mieszkanie przy odbiorze, uwzględnić każdy szczegół. Oczywiście, że w ciągu kilkunastu kolejnych miesięcy mogą „wyjść” nowe problemy, ale pamiętajmy o gwarancji i rękojmi, a także o obecności zarządcy budynku, który ma zadanie współpracować z deweloperem – radzi dyrektor spółki Łacina Dom.

Ocenia się, że budynek może „pracować” nawet kilka lat po jego wybudowaniu. Szacunkowo, większość wad, ok. 80%, ujawnia się w pierwszym roku użytkowania lokalu. Wiele zależy także od rodzaju konstrukcji oraz materiałów, które zostały użyte przy budowie, ponieważ cegła, beton czy drewno mogą reagować inaczej. Na „pracę” budynku wpływa także rodzaj gruntu, obciążenie wiatru czy różnica temperatur.   

Podobne artykuły