Artykuł Dodaj artykuł

To ostatni moment na budowę domu. Za chwilę może być dużo drożej

Podczas pandemii Polacy wolą życie na wsi. Chociaż ceny działek poszły w górę, a wraz z nimi wzrosły koszty materiałów budowlanych i robocizny, nie rezygnujemy z marzenia o domu za miastem. Eksperci przewidują, że będzie coraz drożej, dlatego budowę powinniśmy rozpocząć już teraz.

To ostatni moment na budowę domu. Za chwilę może być dużo drożej

Podczas pandemii Polacy wolą życie na wsi. Chociaż ceny działek poszły w górę, a wraz z nimi wzrosły koszty materiałów budowlanych i robocizny, nie rezygnujemy z marzenia o domu za miastem. Eksperci przewidują, że będzie coraz drożej, dlatego budowę powinniśmy rozpocząć już teraz.

Kwarantanna i izolacja w mieście sprawiły, że coraz więcej Polaków decyduje się na przeprowadzkę lub drugi dom na wsi, zmieniając tym samym tendencje na rynku nieruchomości. Przez ostatni rok znacząco podrożały działki znajdujące się na terenach wiejskich oraz atrakcyjnych turystycznie. Średnia cena ofertowa za m2 działki budowlanej wzrosła od 6,5% do nawet 8,6% (w porównaniu z I kw. 2020 r.). Drożejący grunt nie jest jedyną przeszkodą na drodze ku spełnieniu marzeń o domu poza miastem. Najnowsze analizy portalu kb.pl, lidera wycen prac budowlanych i remontowych w Polsce, wskazują, że nieustannie rosną również ceny materiałów budowlanych oraz samej robocizny. W perspektywie kilku miesięcy, budowa domu stanie się jeszcze bardziej kosztowna. To ostatni moment na decyzję o nowej nieruchomości, zanim będzie za drogo.

Z danych Grupy PSB (Polskie Składy Budowlane) wynika, że ceny materiałów budowlanych w marcu tego roku podrożały o 5% w porównaniu z lutym roku 2020. Wzrosty odnotowano w 17 kategoriach towarów spośród 20 analizowanych. Najmocniej wzrosły ceny płyt OSB, suchej zabudowy, cementu oraz wapna. Styropian podrożał w ciągu roku nawet o 100%, a stal o ok. 30%. Podwyżki te związane są ze znacznie gorszą dostępnością surowców. Firmy produkcyjne, chcąc wywiązać się z kontraktów, zmuszone są dokonywać zakupów po wyższych cenach, co w efekcie przekłada się na realia całego rynku.

Problematyczna stała się również sama organizacja budowy. W związku ze wzrostem ilości przeprowadzek i remontów, dostępność fachowców jest ograniczona. Coraz dłuższe opóźnienia w dostawach i rosnące z miesiąca na miesiąc ceny sprawiają, że ostateczny koszt budowy w każdej chwili może ulec zmianie. Ernest Rogalski, współzałożyciel marki DOMXS, wyjaśnia, dlaczego Polacy coraz częściej decydują się na dom bez pozwolenia i rezygnują z czasochłonnych przedsięwzięć budowlanych.

„W Polsce najpopularniejsze były dotychczas domy o powierzchni 100-150 metrów kwadratowych. Wzrost cen oznacza, że obecnie koszt takiego lokum jest wyższy nawet o 30 tysięcy złotych. Ta różnica cały czas rośnie. Planując długofalową budowę, należy mieć w zapasie przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych na nieoczekiwane wydatki. W świetle tych zmian, coraz korzystniejsze staje się postawienie niedużego domu bez pozwolenia. Szybka realizacja projektu generuje mniejsze ryzyko kolejnych podwyżek cen, niewygodnych opóźnień i przedłużania drogiej robocizny. Wyprowadzka na wieś wciąż jest w zasięgu naszego budżetu, ale trzeba się z nią nieco pospieszyć” – tłumaczy Ernest Rogalski, współzałożyciel marki DOMXS.

Płyty OSB drożeją, bo rosną ceny drewna, ich podstawowego składnika. Polityka ekologiczna krajów europejskich powoduje ograniczanie wycinki, co sprawia, że drewno staje się towarem coraz bardziej pożądanym. Z kolei głównymi składnikami cementu są m.in. popioły, które dotychczas pozyskiwano w formie odpadu z elektrowni węglowych, a takich jest coraz mniej. Zmierzch energetyki węglowej wpływa również na produkcję gipsu syntetycznego, który jak dotąd uzyskiwano w procesie odsiarczania spalin. Rezygnacja z dużej willi to oszczędność czasu, pieniędzy i ostatecznie też naturalnych zasobów.

Polacy ubiegają się o podwyższenie kredytów, aby dokończyć już rozpoczęte budowy wielkometrażowych obiektów mieszkalnych. Według danych Ośrodka Wdrożeń Ekonomiczno-Organizacyjnych Budownictwa, koszt robocizny wzrósł o ok. 5% względem ubiegłego roku, a popyt na kolejne realizacje wcale nie maleje. Również mieszkańcy bloków korzystają z usług fachowców znacznie częściej niż przed pandemią. Kwarantanna zmobilizowała Polaków do licznych remontów i inwestycji w mieszkania, których zakup w świetle rosnących cen nieruchomości, jest coraz bardziej kuszący. Zmiany na polskim rynku budowlanym następują szybko, a ich obecny kierunek to stałe podwyżki cen. Plany na realizację budowy lepiej zrealizować teraz, póki jeszcze nas na nią stać. 

Podobne artykuły